BLOG

Do startu, gotowi… czyli ze spływu kajakowego korespondencja własna

/ 0 komentarzy / w Relacje ze spływów
Do startu, gotowi… czyli ze spływu kajakowego korespondencja własna

Witam Państwa serdecznie w to piękne, słoneczne popołudnie. Jest sobota, ostatni weekend wakacji. Znajdujemy się w okolicach miejscowości Jacłów, na lekko zalesionym brzegu Białej Nidy, gdzie w tej chwili nabierają sił nasi zawodnicy. Większość klasycznie leżąc na plecach, kilku niecierpliwie drobi w miejscu, jeden zaś, we wzorcowej padma majur-asana, wsparty bananem. Pokonali już dziś, w ramach rozgrzewki, niezbyt wymagający odcinek rzeki. Przed nimi etap właściwy wyścigu, z metą na biwaku.

Bo, proszę Państwa, nie wierzcie pozorom. Oni będą mówić, że przyjechali tutaj bo lubią kajaki, chcą odpocząć, odetchnąć od miejskiego gwaru, skumplować się z matką naturą; będą robić wyluzowane miny i bredzić coś o czilaucie, o beztroskim kołysaniu się na falach, ale to złudzenie.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Ale czy daleko jeszcze ?!

/ 0 komentarzy / w Szlaki kajakowe
Ale czy daleko jeszcze ?!

„Daleko jeszcze?” – to nie tylko pytanie Osła z filmu Shrek 2 ale również słowa, które osoba prowadząca spływ kajakowy słyszy średnio co 15 minut już po godzinie od wypłynięcia z biwaku. Możemy, za przykładem księżniczki Fiony ograniczyć się do lakonicznego „Raczej tak” ale z doświadczenia wiem, że ta odpowiedź zupełnie nie zadowala dociekliwego kajakarza.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Filozofia rzeki

/ 0 komentarzy / w Relacje ze spływów
Filozofia rzeki

Wołają na mnie Heraklit i choć pochodzę z odległej Azji Mniejszej najchętniej czas spędzam na Ponidziu. To właśnie tutaj, płynąc kajakiem, obmyśliłem główne założenia mojego sytemu filozoficznego.

Na spływie kajakowym Nidą byłem wielokrotnie. Bacznie obserwowałem i wsłuchiwałem się w naturę, choć ta lubi się ukrywać. Z uzyskanych danych, mocą rozumu, wyłuskałem prawdziwy obraz wszechświata. Tu zaznaczam, że samo poznanie zmysłowe to za mało, by zrozumieć filozofię rzeki. Złymi świadkami są oczy i uszy ludziom, którzy mają duszę barbarzyńców.

CZYTAJ WIĘCEJ »

O nas

/ 0 komentarzy / w Kajakiem.pl
O nas

Kajakami pływamy od dziecka, od kilkunastu lat zajmujemy się profesjonalną organizacją spływów kajakowych. Połączyło nas zamiłowanie do wodniackiej włóczęgi. Część z nas szlify zdobywała w klubach kajakowych w Krakowie i Warszawie, inni związani byli z PTTK, są też tacy, którzy przygodę z wodą rozpoczęli na radzieckich pontonach i tratwach własnej konstrukcji. Szereg odbytych spływów kajakowych zaowocował pytaniem: dlaczego nie podzielić się radością pływania z innymi? Postanowiliśmy pokazać, że rzeki, którymi od lat pływaliśmy są równie ciekawe jak najpopularniejsze szlaki kajakowe na północy Polski. W ten sposób, łącząc hobby z pracą, kolejny już sezon proponujemy udział w kajakowej przygodzie.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Prowiant i gotowanie na spływie weekendowym z KAJAKIEM.PL

/ 0 komentarzy / w Spływy kajakowe
Prowiant i gotowanie na spływie weekendowym z KAJAKIEM.PL

Dziś będzie kilka słów o jedzeniu podczas konkretnych imprez kajakowych. Mam na myśli weekendowe spływy kajakowe organizowane przez Przedsiębiorstwo Turystyczne KAJAKIEM.PL, z którym jestem związany od lat. Są to spływy kajakowe w wersji weekendowej (przyjazd w piątek wieczorem, płyniemy w sobotę i niedzielę). Z grupą płyną instruktorzy a bagaże przewożone są busem na następny biwak.

Bardzo często spotykam się z pytaniami dotyczącymi zaopatrzenia w żywność przed takimi spływami, dostępnością sklepów na szlaku kajakowym czy sprzętu kuchenno – biwakowego jakim dysponuje organizator.

CZYTAJ WIĘCEJ »

„Spływacka” rodzina

/ 0 komentarzy / w Relacje ze spływów
„Spływacka” rodzina

Ółka czyli bee, czyli pszczółka. Bardziej była przyzwyczajona do machania skrzydełkami niż wiosłami, no ale pewne okoliczności zmusiły ją do  pomachania wiosłem. Na spływie kajakowy. Spływy kajakowe miała Ółka obcykane od dzieciństwa. Odkąd po raz pierwszy straciła grunt pod  nogami. W Głęboczku. Wtedy Doktor, jej osobisty ojciec, nauczył ją nie bać się wpadania do wody.
Doktor w ogóle był pływaczem. Czasami wydawało się Ółce, że jest też kolekcjonerem kajaków. Był też kolekcjonerem wrażeń kajakowych. I  tymi spływowo – kajakowymi wrażeniami zaraził Ółkę. A Ółka spływami kajakowymi chciała zarazić Niechcieja. I udało jej się  Niechcieja posadzić w kajaku, nawet wstępnie chcącego.
Rzeka była Wartą. Średnio wartką. Ółka była wtedy zła jak osa. Niechciej był już niechciejący. Zatem dobrali się jak w korcu maku. I jak takie dwa zagubione ziarenka kajakiem popłynęli.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Spływ kajakowy z dzieckiem – co zabrać, jak się przygotować, czego się spodziewać

/ 0 komentarzy / w Bezpieczeństwo, Spływy kajakowe
Spływ kajakowy z dzieckiem – co zabrać, jak się przygotować, czego się spodziewać

Popularność turystyki kajakowej rośnie i coraz więcej osób chce spróbować tej formy spędzania wolnego czasu. Spora część z nich chce jednocześnie spędzać czas z dzieckiem i o ile dorośli często podchodzą do tematu na zasadzie „pojedziemy – zobaczymy”, o tyle gdy w grę wchodzi zabranie dziecka to zaraz pojawia się milion pytań. I bardzo dobrze, bo na spływ kajakowy trzeba się przygotować, szczególnie jeżeli to kajakowy debiut i planuje się zabrać dziecko. Pływanie kajakiem po spokojnej nizinnej rzece jest bezpieczne, ale dobrze wiedzieć na co się decydujemy, żeby po spływie zostały miłe wspomnienia.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Pilica 2013 – wyprawa z przygodami

/ 0 komentarzy / w Relacje ze spływów
Pilica 2013 – wyprawa z przygodami

Piąta rano. Niebo rozdarła złota błyskawica. Chwilę później grzmot uderzył z siłą, która z pewnością powaliłaby połowę wojska, gdyby mogła. Z obawą spojrzałam na męża – właśnie mieliśmy wyjeżdżać na nasz wymarzony spływ kajakowy. No cóż, w końcu sami chcieliśmy być blisko natury. Szybka decyzja – jedziemy. Samochód umykał przed burzą, co było trudne, gdyż chcieliśmy uniknąć mandatu. Po ponad godzinnej podróży, głównie przez łąki, lasy i maleńkie wioski dotarliśmy na miejsce – tuż za mostem w Maluszynie zauważyliśmy rozbite namioty.
CZYTAJ WIĘCEJ »

KAJAKOWY SPŁYW PIĘCIODNIOWY CZYLI PONIDZCY PIRACI

/ 0 komentarzy / w Relacje ze spływów
KAJAKOWY SPŁYW PIĘCIODNIOWY CZYLI PONIDZCY PIRACI

Zazwyczaj na wysokości kwietnia lub maja, decydujemy ze znajomymi co będziemy robić w wakacje. Decyzja nigdy nie jest łatwa, każdy ma własny pomysł, jakieś plany związane z pracą, z rodziną czy realizacją własnej pasji. Co roku inna osoba z naszej „bandy” wybiera propozycje i przedstawia je wszystkim zainteresowanym. Potem głosujemy gdzie jedziemy i co będziemy robić.
CZYTAJ WIĘCEJ »