BLOG

Kajaki na Warcie

/ 0 komentarzy / w Szlaki kajakowe
Kajaki na Warcie

Nie paliłem się bardzo do spływu Wartą. Nie przepadam za szerokimi rzekami a w mojej głowie tkwiła lekcja geografii, która pod tym względem wyraźnie plasowała Wartę tuż za Wisłą i Odrą. Jakoś nie dopuszczałem myśli, że każda rzeka zanim stanie się potężnym szlakiem żeglownym jest małą strugą. Ot, uparłem się, że Wartą można pływać parostatkiem, ale nie kajakiem. Już po pierwszym spływie tą rzeką zmieniłem zdanie. Warta zdecydowanie jest spływu warta.

Nie wiem jak wygląda Warta w dolnym biegu. Pewnie z grubsza tak, jak ją sobie wcześniej wyobrażałem; kajaki muszą tam uważać na większe jednostki. Mnie udało się zaliczyć w sumie sto kilkadziesiąt kilometrów poniżej Częstochowy. Całość oceniam bardzo pozytywnie, choć przyznać muszę, że pierwsze kilometry za Częstochową nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Niby wszystko grało, rzeka była okej, krajobraz ładny, trafiały się nawet jakieś wapienne ostańce słusznych rozmiarów, ale coś sprawiało, że było ponuro i niefajnie. Na szczęście potem było duuuużo lepiej a stukilometrowy fragment Ważne Młyny – Burzenin uważam za jeden z ładniejszych, jakie dotąd przepłynąłem.

Warta na tym odcinku faktycznie jest dość szeroka, ale za to niezwykle malownicza. Sporo tu lasów, piaszczystych brzegów i skarp. Koryto wije się wdzięcznie obdarowując kajakarzy całym mnóstwem zatoczek i wysp. Przy niskiej wodzie trzeba szukać głównego nurtu lub burłaczyć kajaki przez liczne wypłycenia. Spływy kajakowe i tutaj robią się coraz bardziej popularne. Najwięcej kajaków pływa chyba od Działoszyna, gdzie zaczyna się wyjątkowo ładny fragment Załęczańskiego Przełomu. Jedynym mankamentem górnego biegu Warty jest relatywnie duża liczba przeszkód w postaci działających lub częściowo rozmytych konstrukcji hydrotechnicznych. Niektóre są do przepłynięcia, inne bezwzględnie trzeba sobie darować przenosząc kajaki brzegiem. Na plus trzeba za to zapisać sporą liczbę działających nad rzeką ośrodków turystycznych, co w tej części Polski wcale nie jest takie oczywiste. To dobra informacja dla planujących rodzinny lub firmowy wyjazd na kajaki w wersji „komfort”, ze spaniem pod dachem.

Polecam Wartę wszystkim entuzjastom spływów kajakowych. Jeśli szukamy pomysłu na jedno- lub dwudniową wycieczkę proponuję Załęczański Park Krajobrazowy, ze startem w Działoszynie. Dla tych, którzy na kajaki, chcą jechać na dłużej mam inne rozwiązanie. Świetnym pomysłem jest zaczęcie spływu na Liswarcie, lewobrzeżnym dopływie Warty. Po dniu lub dwóch spływu Liswartą, kontynuujemy zabawę na najpiękniejszym fragmencie Warty. A dlaczego polecam Liswartę? O tym wkrótce.

Fundusze UE