BLOG

Nida – Czarna czy Biała czyli ponidzkie yin i yang

/ 0 komentarzy / w Szlaki kajakowe
Nida – Czarna czy Biała czyli ponidzkie yin i yang

Często pytacie nas, którą rzekę wybrać: Białą Nidę czy Czarną. Wybór jest trudny, bo każda z nich jest inna. Obie są urokliwe. Obie mają fragmenty spokojniejsze i takie gdzie na moment podskoczy poziom adrenaliny. Na jednej i na drugiej rzece znajdziecie przygodę, spokój i odpoczynek. Na każdej z nich przeżyjecie niezapomniane chwile i stworzycie barwne wspomnienia.

GOPR1483 biała 3
Młyn – Wyspa na Białej Nidzie

Płynąc Białą Nidą nie napotkamy osad ludzkich. Płynie ona skrajem lasu, przez łąki i pastwiska Ponidzia. Jedynymi zabudowaniami, które zobaczymy z kajaka będą Młyn Wyspa, dachy domów przed mostem, we wsi Jacłów, ruiny młyna w Choinach i zabudowania wsi Żerniki przed samym połączeniem z Czarną Nidą. Na całym szlaku Białej Nidy nie ma sklepu w bezpośredniej bliskości rzeki.

Na Czarnej Nidzie będziemy mijać kilka wsi nad rzeką: Ostrów, potem Wolicę z młynem i elektrownią gdzie przenosimy kajaki oraz, za mostem na trasie numer 7, nieco oddaloną od rzeki Tokarnię. Planując kilkudniowy spływ można uzupełnić zapasy zatrzymując się w Ostrowie lub Wolicy i udając się do sklepu. W Tokarni nie ma sklepu blisko rzeki.

 

kajakiem.pl biała 1
Biała Nida za Jacłowem

Kolejną różnicą jest krajobraz i charakter terenu przez który płyną obie Nidy. Na Białej Nidzie w Mniszku zaczynamy spływ na wąziutkim, ledwie kilkumetrowym cieku, który poszerzy się dopiero po połączeniu z Wierną Rzeką w okolicach wzgórza Wilkomija. Brzegi Białej porośnięte są trzciną, a od wsi Jacłów również wierzbą. Tworzy to kameralną atmosferę odosobnienia i dzikości. Drzewa napotykamy sporadycznie, gdy rzeka na moment przybliży się do ściany lasu. Płynąc, a czasem przedzierając się przez nadrzeczne zarośla możemy cieszyć się obserwacjami tańczących nad taflą wody szmaragdowych ważek, kaczek i nurogęsi wychowujących swoje pisklęta nad brzegami a nawet zaskrońców czy drobnych gryzoni przekraczających rzekę wpław. W górnym biegu Białej Nidy uważny obserwator, z pewnością zauważy liczne żeremia bobrów oraz skutki ich działalności. Po połączeniu z Wierną Rzeką, na prawym brzegu towarzyszyć nam będzie porośnięte lasem wzgórze Wilkomija. Rzeka poszerzy się i do mostu drogowego we wsi Choiny możemy podziwiać malownicze, piaszczyste skarpy porośnięte sosnami i brzozami dającymi cień w upalne dni.

biała 4
Biała Nida w Bizorędzie

Koryto Czarnej Nidy w Ostrowie jest nieco szersze i mniej zarośnięte. Początkowo będziemy płynąć skrajem łąk i pastwisk, jednak zdecydowanie częściej niż na Białej towarzyszyć nam będą olchy i topole dające zbawienny cień. Bliskość kompleksów leśnych sprawia, że często nad rzekę przychodzą ugasić pragnienie sarny.Za mostem kolejowym rzeka wyraźnie się poszerzy, pojawią się kępy tataraku na brzegach i w nurcie rzeki. Za zakrętem wpływamy w majestatyczny starodrzew na obu brzegach, towarzyszący nam aż do elektrowni w Wolicy. Po przenosce przy elektrowni, koryto znów jest węższe, spotykamy, wpadającą z prawej strony Bobrzę i płyniemy wśród skarp porośniętych miejscami brzozami i sosnowymi młodnikami. Za mostem w Tokarni na brzegach pojawią się pojedyncze, olbrzymie wierzby. Tu również można spotkać zaskrońce i mnóstwo ptactwa, między innymi zimorodki, trznadle, nurogęsi, czaple siwe czy myszołowy.

Biała i Czarna Nida różnią się także pod względem ukształtowania oraz struktury geologicznej koryta rzecznego. Biała Nida ma jasne, piaszczyste dno, sporadycznie pojawiają się pojedyncze kamienie. W cofkach i miejscach o słabym nurcie osadza się lekki, drobny materiał w postaci mułu. Występują tu niewielkie piaszczyste plaże, a w górnym biegu, w miejscach gdzie koryto się zwęża, na skarpach widać, że brzegi pokryte są warstwami czarnoziemu.

czarna1
Na Czarnej Nidzie

Czarna Nida, swą nazwę wzięła od ciemnego, szarego piachu, który wyściela dno rzeki i niewielkie plaże, na odcinku za Ostrowem. W korycie napotkamy na zdecydowanie bardziej okazały materiał geologiczny, ziarna piachu są grubsze niż na Białej Nidzie, miejscami dno zalega żwir, drobne i większe kamienie, które przy niższym stanie wody tworzą rynny z szybkim nurtem i małe wysepki lub przemiały.

Obie Nidy są rzekami nizinnymi jednak różnią się szybkością nurtu, rodzajem przeszkód i trudnościami napotykanymi na szlaku. Biała Nida toczy swe wody leniwie i w górnym jej biegu główną trudnością jest duża ilość ostrych zakrętów (zwłaszcza za wsią Jacłów). Mijając Młyn – Wyspa z małym mostkiem i krótkim bystrzem pod nim przepływamy bez problemu, prawą stroną.  Tylko w przypadku wysokiego stanu wody konieczna jest tam przenoska. Napotkamy też kilka, na wpół rozsypanych, małych kamiennych prożków, które można pokonać nie opuszczając kajaka. Miejsca o szybszym nurcie to około 20 metrowy odcinek za prożkiem przy wzgórzu Wilkomija oraz mała rynna z krótkim ale silnym bystrzem przy ruinach młyna w Choinach. W pobliżu zwartej ściany lasu, przed Jacłowem zdarzają się zwalone drzewa, ale zazwyczaj można je bez trudu opłynąć lub przedostać się pod nimi.

czarna tokarnia2
Bystrze pod mostem w Tokarni

Czarna Nida ma nieco szybszy nurt. Z racji większej ilości drzew na brzegach, częściej też będziemy napotykać je w nurcie. W zależności od stanu wody, zwalone pnie można pokonać przepływając nad nimi (względnie przeciągając kajak) lub przeprawiając się pod spodem. Sporadycznie konieczne jest obniesienie zwałki brzegiem. Warto mieć na uwadze, że przy szybszym nurcie należy odpowiednio wcześniej ustawić się właściwie do przeszkody i ocenić sytuację, bo tuż przed drzewem może być za późno na reakcję. Na Czarnej więcej będzie zwężeń o szybkim nurcie i kamienistym dnie oraz przemiałów. Za Wolicą mamy wspaniałą niespodziankę w postaci kilkusetmetrowego bystrza płynącego w jarze.Woda w tym miejscu nie jest bardzo głęboka, więc przy normalnym stanie wody, w razie obaw,  niepewności czy wywrotki zazwyczaj można wysiąść i sprowadzić kajak na cumie (koniecznie w butach!). Kolejne mocne bystrze czeka nas pod mostem w Tokarni.Za mostem kluczymy kajakiem pomiędzy maleńkimi wysepkami, rzeka poszerzy się, więc zwalone pnie nie będą już problemem i nagle z prawej strony dołączy Biała Nida.

czarna tokarnia
Czarna Nida

Nie pytajcie nas, która z tych rzek jest ładniejsza czy ciekawsza. Nie wiemy. Dawno już zakochaliśmy się w tych wszystkich meandrach, bystrzach i skarpach. W tych błyskach słońca na drobnej fali marszczącej taflę rzeki. W falujących, podwodnych zielonych włosach pełnych ciemnych, tajemniczych kształtów przemykających ryb. Taki wybór byłby dla nas jak faworyzowanie jednego z dzieci. Nie wyobrażamy sobie istnienia Białej Nidy bez Czarnej i Czarnej bez Białej. Zapraszamy do przepłynięcia obu rzek i samodzielnego sprawdzenia jak wspaniale są różne i jak doskonale się uzupełniają.