BLOG

Dziecko na biwaku

/ 0 komentarzy / w Bezpieczeństwo, Spływy kajakowe
Dziecko na biwaku

Spływy kajakowe i biwakowanie w namiotach często występują w parze. Zdecydowana większość dzieci perspektywę spędzenia nocy w namiocie przyjmuje z niekłamanym entuzjazmem. O czym powinniśmy wiedzieć nie chcąc zmącić dzieciom radości z przebywania na biwakach?

Podstawowa sprawa to właściwy ekwipunek. Zawsze musimy być przygotowani do przebrania dzieci w suche i ciepłe rzeczy. Choćby nasz spływ kajakowy odbywał się podczas gorącego lata, miejmy dobry śpiwór, porządny namiot, dodatkowy polarek, zapas skarpet. Nawet płucząc w rzece menażkę Mały Odkrywca może, nie wiadomo jak i po co, w dwie sekundy znaleźć się po kolana w wodzie. Wśród naszych bagaży musi też znaleźć się kapelusik na głowę, krem do opalania z wysokim faktorem i jakiś środek na owady oraz podstawowe medykamenty.

Kajaki to oczywiście główna atrakcja wyjazdu, lecz kiedyś zawsze trzeba przybić do brzegu. Postarajmy się zorganizować dzieciom jakieś zajęcie. Włączmy je w obozowe życie, poprośmy o pomoc w rozbiciu namiotu, rozpaleniu ognia. Poświęćmy też trochę czasu na wspólną zabawę lub, jeśli na spływie są inne dzieci, podpowiedzmy jak spędzić czas. Dobrze jest mieć ze sobą piłkę lub paletki do badmintona, lecz nawet tych pomocy odkrywanie możliwości nowego otoczenia jest zwykle wystarczająco absorbujące. Można przecież podglądać żaby lub uzupełniać swoją kolekcję szyszek. Po dniu spędzonym w kajaku nic też nie może się równać ze smakiem własnoręcznie przypalonej kiełbasy…

Jeśli przewidujemy, że biesiada przy ognisku może się skończyć głośnym śpiewem we wszystkich znanych ludzkości językach rozbijmy namiot nieco dalej. Co prawda, po dniu pełnym wrażeń, dziecko zapewne nie miałoby problemu z zaśnięciem nawet na płycie lotniska, ale nie zaszkodzi położyć go w pewnym oddaleniu od dokazujących dorosłych.

Miejmy też na uwadze, że dzieci często kopiują zachowania i oceny dorosłych. Jeśli mama zacznie narzekać na brak ciepłej wody, pociecha wpadnie w rozpacz, że nie może umyć zębów w swojej łazience, choć na co dzień staczamy o to regularne bitwy. Musimy dzieciom pokazać, że dym gryzie w oczy, rosa jest mokra, komary kąsają i tak właśnie ma być.

Podstawowa wiedza rodziców wyniesiona jeszcze z harcerskich czasów, odpowiedni dobór ekwipunku oraz znajomość potrzeb swojego dziecka to cała tajemnica udanych biwaków na spływie kajakowym.